wtorek, 17 września 2013

info

CHYBA ZAWIESZĘ TEGO BLOGA. I TAK NIKT GO NIE CZYTA. JA SIĘ NIE WYRABIAM Z PISANIEM. I W OGÓLE NIE PODOBA MI SIĘ TO CO PISZĘ. MAM NADZIEJĘ ŻE NIKT NIE BĘDZIE NA MNIE ZŁY Z TEGO POWODU.
@Biebsuu









                            ZAWIESZONY DO ODWOŁANIA.    

wtorek, 10 września 2013

Rozdział 14

W tym momencie mama wyjęła z torebki kopertę i mi ją podała. Szybko ją otworzyłam i nie mogłam uwierzyć co tam zobaczyłam…
Był w niej bilet lotniczy do polski.. Ściskając go w ręce, rzuciłam im się na szyję.
-Dziękuję, dziękuję dziękuje… -mówiłam radośnie..
-Pomyśleliśmy że będziesz chciała jeszcze odwiedzić Sarę, przed tym jak pójdziesz do szkoły.
-Tak, bardzo się za nią stęskniłam..
-Ona za tobą też.. –powiedziała mama.
-Skąd wiecie ?.. –spytałam zdziwiona
-Bo dzwoniliśmy do niej i ona już wszystko wie..
-Jejku, nie wiem jak wam dziękować..
-Ty lepiej nie dziękuj, tylko idź się spakować. –powiedział tata.
-Jutro już masz samolot. –dodała mama..
Poszłam do swojego pokoju. Wyjęłam z pod łóżka czarną walizkę i zaczęłam pakować do niej moje ciuchy i wszystkie potrzebne rzeczy. Po godzinie miałam już prawie wszystko spakowane. Zadzwoniłam do Caitlin i Kelsey. Zapytałam czy możemy się spotkać w parku. Ponieważ chciałam się z nimi pożegnać. Do polski leciałam aż na 3 tygodnie. Po nie całych 30 minutach siedzieliśmy już w parku na naszej ulubionej ławce.
-Hej, siemka. –przywitaliśmy się.
-Dlaczego chciałaś się spotkać? –zapytała zdziwiona Kelsey..
-Ponieważ chciałam wam powiedzieć że przez jakiś czas nie będziemy się widzieć, bo lecę do polski. –wyjaśniłam.
-Ale że jak to?
-Noo mama i tata kupili mi bilet żebym jeszcze w te wakacje spotkała się z Sarą.. wrócę za 3 tygodnie.
-Prawie za 3 tygodnie kończą się wakacje.. Czyli wrócisz i pójdziemy już do szkoły..
-Noo, na to wychodzi, ale ze szkołą się nie martwię bo już wszystko załatwione..
-Do jakiej szkoły będziesz chodzić? –zapytała Caitlin.
-Tu w Stratford.
-Ooo to będziemy chodzić razem. –powiedziała Kelsey.
-To fajnie, ale ja już muszę się zbierać. Rano mam samolot a jeszcze nie mam wszystkiego spakowane..
-Będziemy tęsknić.. –powiedziały dziewczyny i przytuliły się do mnie..
-Ale ja przecież wrócę.. pozdrówcie chłopaków ode mnie..
-Okej paa
-Noo na trzymaj się jakoś w tej Polsce..
-Paa. –pożegnaliśmy się i każda poszła w stronę swojego domu.
----------------------------------------------------------------------------
I JEST NASTĘPNY ROZDZIAŁ. Jeśli czytasz to zostaw po sobie jakiś ślad. Mały komentarz bardzo mile widziany.
Pozdrawiam JULKĘ KULKĘ która mnie bardzo mocno kocha <3 KC :**

@Biebsuu