piątek, 5 lipca 2013

Rozdział 9



-Aha, wiesz co wracajmy już może do domu a potem…pójdziemy na pizze z Chłopakami-zaproponowałam.
-Okej dobry pomysł..
Pożegnałyśmy się i każda wróciła do swojego domu. Miałam pełno nowych ciuchów, wiec zakupy uważam za udane.
Musiałam zacząć się szykować bo na 20:00 umówiliśmy się w pizzerii, a była już 19:15. Zabrałam z szafy nowe ciuchy i poszłam się wykąpać. Ubrałam czarne spodnie i czerwoną bluzkę. Po 30 minutach byłam gotowa. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Zeszłam na dół otworzyć.
To był Justin. Przywitaliśmy się i poszliśmy razem do pizzerii która była nie daleko. Na miejscu czekali już na nas Caitlin, Rayan, Chaz i jakaś dziewczyna.. przywitaliśmy się ze wszystkimi i Chaz przedstawił nam swoją nawą dziewczynę Kelsey.
Pasowali do siebie z Chaz’em. 
Zamówiliśmy 3 duże pizze. Kiedy zjedliśmy Caitlin poszła gdzieś z Rayan’em. 
Co mnie bardzo zdziwiło, bo nie wiedziałam że się tak bardzo przyjaźnią, albo nawet coś więcej…
Chaz z Kelsey pojechali do domu. A ja zostałam z Justinem sama.
-Może przejdziemy się na spacer? –zaproponował JB
-Możemy iść. –powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego. Ale Justin był dzisiaj jakiś inny. Taki smutny. Widziałam że coś ukrywa. Szliśmy w stronę parku..
Była cisza, nie rozmawialiśmy ze sobą. Ale widocznie żadnemu z nas to nie przeszkadzało. Nagle Justin zatrzymał się i stanął przede mną.
-Muszę ci coś powiedzieć… -zaczął niepewnie Justin a ja nie miałam pojęcia o co mu może chodzić…

1 komentarz: