-Aha, wiesz
co wracajmy już może do domu a potem…pójdziemy na pizze z Chłopakami-zaproponowałam.
-Okej dobry
pomysł..
Pożegnałyśmy
się i każda wróciła do swojego domu. Miałam pełno nowych ciuchów, wiec zakupy
uważam za udane.
Musiałam zacząć się szykować bo na 20:00 umówiliśmy się w
pizzerii, a była już 19:15. Zabrałam z szafy nowe ciuchy i poszłam się wykąpać.
Ubrałam czarne spodnie i czerwoną bluzkę. Po 30 minutach byłam gotowa. Usłyszałam
dzwonek do drzwi. Zeszłam na dół otworzyć.
To był Justin.
Przywitaliśmy się i poszliśmy razem do pizzerii która była nie daleko. Na miejscu
czekali już na nas Caitlin, Rayan, Chaz i jakaś dziewczyna.. przywitaliśmy się
ze wszystkimi i Chaz przedstawił nam swoją nawą dziewczynę Kelsey.
Pasowali do
siebie z Chaz’em.
Zamówiliśmy 3 duże pizze. Kiedy zjedliśmy
Caitlin poszła gdzieś z Rayan’em.
Co mnie bardzo zdziwiło, bo nie wiedziałam że
się tak bardzo przyjaźnią, albo nawet coś więcej…
Chaz z Kelsey
pojechali do domu. A ja zostałam z Justinem sama.
-Może
przejdziemy się na spacer? –zaproponował JB
-Możemy iść.
–powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego. Ale Justin był dzisiaj jakiś inny. Taki
smutny. Widziałam że coś ukrywa. Szliśmy w stronę parku..
Była cisza,
nie rozmawialiśmy ze sobą. Ale widocznie żadnemu z nas to nie przeszkadzało. Nagle
Justin zatrzymał się i stanął przede mną.
-Muszę ci
coś powiedzieć… -zaczął niepewnie Justin a ja nie miałam pojęcia o co mu może
chodzić…
Noo weś.Boski.Szybko<3<3<3<3
OdpowiedzUsuń