środa, 28 sierpnia 2013

Rozdział 12


***Dwa tygodnie później***
Jeszcze został miesiąc wakacji wiec nie ma się czym martwić. Dzisiaj ja Caitlin i Kelsey rodzimy sobie ‘babski’ wieczór. Zaprzyjaźniliśmy się z dziewczyną Chaz’a. Ona jest naprawdę spoko. Jest miła i można jej zaufać. Postanowiliśmy wykorzystać te wakacje jak najlepiej się da. Wszyscy świetniej się bawimy.
Natomiast jak nikt nie widzi, wieczorami płaczę. Tak, cholernie brakuje mi Justina. On nadal nie daje znaku życia gdyby nie jakieś strony plotkarskie czy telewizja nie wiedzieli byśmy czy w ogóle żyje. Totalnie nas olał. A ja już nie wiem co robić. Myślałam że znaczę coś dla niego, ale widocznie się myliłam.
***
Usłyszałam dzwonek do drzwi. Nie myliłam się to były dziewczyny.
-Hej, cześć.. –przywitaliśmy się.
-Wejdźcie do salonu. Rozgośćcie się.
-A gdzie twoi rodzice ? –zapytała Caitlin
-Wczoraj pojechali na dwa tygodnie nad morze.
-Aha.. a dlaczego ty nie pojechałaś?
-Bo stwierdziłam że jestem już trochę za duża na rodzinne wakacje. –wytłumaczyłam..
Usiedliśmy przed telewizorem. Oglądaliśmy jakiś film. Objadaliśmy się żelkami i gadaliśmy o różnych rzeczach. Kiedy film się skończył włączyłam MTV akurat leciała gala rozdania nagród VMA. Wiec zostawiłam na tym programie. Bo nie było nic ciekawszego.
‘Nagrodę za najlepszą artystkę roku otrzymuje.. Selena Gomez’ powiedziała kobieta prowadząca galę.
-Nie lubię jej jakoś zbytnio.. –powiedziała Kelsey.
-Ja też nie.. –powiedzieliśmy zgodnie z Caitlin.
Wszystkie kamery skierowano teraz w jej stronę. Selena wstała przytuliła jak się domyśliłam najpierw swoją mamę, a później pocałowała siedzącego koło niej Justina ?! Tego Justina Biebera ?!
Nie mogłam w to uwierzyć zresztą Caitlin i Kelsey też chyba nie. Do oczu napłynęły mi łzy. Widziałam wszystko przez mgłę. Selena weszła na sceną odebrała nagrodę i zaczęła mówić ‘Dziękuje mojemu menadżerowi, mojej mamie, moim fonom, a szczególnie chciała bym podziękować mojemu chłopakowi Justinowi że zawsze we mnie wierzy. Kocham cię.’ Po tych słowach po moich policzkach spłynęły łzy. Pobiegłam do swojego pokoju. Zostawiając dziewczyny same na dole. Położyłam się na łóżko i płakałam. Płakałam jak małe dziecko. Wtedy uświadomiłam sobie jedną rzecz.
_____________________________________
Wróciłam. Mam nadzieję że sie podoba. 
Czytasz = Komentujesz  
@Biebsuu

1 komentarz:

  1. Jejku jakie to jest dobre opowiadanie. Cieszę się, że wróciłaś i piszesz dalej. GENIALNY rozdział. Czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń