poniedziałek, 13 maja 2013

Rozdział 2


...-Postanowiliśmy się przeprowadzić do babci do Kanady.
-Ale jak to postanowiliście? Kto postanowił ?- krzyczałam. Zaczęłam płakać i pobiegłam do swojego pokoju. Po chwili przyszła do mnie mama. Usiadła koło mnie na łóżku i przytuliła się do mnie.
-Karla wiem że to dla ciebie będzie trudne. Zostawić wszystko w Polsce, ale obiecuje że w Stratford będzie nawet lepiej niż tutaj.
-Ale mamo ja nie chce wyjeżdżać.
-Proszę cie córeczko. Przecież nie zostawimy tam babci samej. Siedzieliśmy tak jeszcze chwile gdy zadzwonił dzwonek do drzwi. Mama poszła otworzyć. Do pokoju weszła Sara.
-Ej Karla płakałaś ?
-Tak. Bo my…- nie wiedziałam jak mam jej to powiedzieć.- Bo my się przeprowadzamy…
-Ale jak to? Gdzie? Kiedy? Dlaczego? –Sara zadawała bardzo dużo pytań..
-Wyprowadzamy się  w sobotę. Od mojej babci do kanady. Bo moja mama nie chce jej zostawić samej. Wytłumaczyłam  wszystko przyjaciółce.
-Rozumiem moi rodzice pewnie zrobili by to samo, ale wszystko się ułoży.
-Mam nadzieję.-. Sara było wydać że nad czymś myśli.
-Gzie ty powiedziałaś że się wyprowadzacie? Do jakiej miejscowości ?-zapytała
-Do Stratford a co ?-zdziwiłam się.
-To właśnie nie stamtąd pochodzi Justin Bieber?
-Noo chyba tak. Ale przecież on jest wielką gwiazdą. Więc jest mała szansa że go spotkam.
***
Następnego dnia w szkole był tylko krótki apel w szkole i rozdanie świadectw. Wiec koło godziny 11:00 byłam już w domu.
Zaczęłam pakować wszystkie moje rzeczy, ponieważ jutro wieczorem mieliśmy już samolot do Kanady.
Gdy miałam wszystko spakowane zadzwoniłam do Sary czy może do mnie przyjść.
Ona była u mnie za 10 min, bo mieszkała niedaleko.
-Siemka- przywitała się gdy weszła do mojego pokoju
-Hej, chciałam się z Tobą pożegnać bo nie wiem czy przyjadę jeszcze do polski kiedyś.
-Mam nadzieję że na wakacje do mnie przyjedziesz?
-Jeśli się mama zgodzi.
-Ale jak by się nie zgodziła to chcę żebyś wiedziała że jesteś moją najlepsza przyjaciółką.
-Ty też i nigdy o tobie nie zapomnę.-. rozmawiałyśmy jeszcze tak chyba z 2 godziny. Zrobiło się późno i Sara  musiała iść do domu. Pożegnałyśmy się a ja zostałam sama.
Miałam spędzić ostatnią noc w moim pokoju. Ale w głębi serca cieszyłam się że się wyprowadzam do babci.
Wzięłam prysznic, ubrałam moją ulubioną piżamę. Położyłam się do łóżka i zasnęłam.
Miałam bardzo dziwny sen. Śniła mi się plaża, zachód słońca. Na brzegu morza stał chłopak. Wydawał się bardzo znajomy. Ale nie byłam pewna kto to jest.
__________________________________________
CZYTASZ= KOMENTUJESZ ;D

3 komentarze:

  1. Hmmmm zapowiada się fajnie i czekam na następne rozdziały ;D
    Boski blog <333
    http://loveit666.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz wspaniały blog ! No i oczywiście czekam na 3. wkręciłam się ^^

    Zapraszam do siebie
    Liczę na revv.
    gumi-guumi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń