...-Postanowiliśmy się przeprowadzić do babci do Kanady.
-Ale jak to postanowiliście? Kto postanowił ?- krzyczałam. Zaczęłam
płakać i pobiegłam do swojego pokoju. Po chwili przyszła do mnie mama. Usiadła koło
mnie na łóżku i przytuliła się do mnie.
-Karla wiem że to dla ciebie będzie trudne. Zostawić wszystko
w Polsce, ale obiecuje że w Stratford będzie nawet lepiej niż tutaj.
-Ale mamo ja nie chce wyjeżdżać.
-Proszę cie córeczko. Przecież nie zostawimy tam babci samej.
Siedzieliśmy tak jeszcze chwile gdy zadzwonił dzwonek do drzwi. Mama poszła
otworzyć. Do pokoju weszła Sara.
-Ej Karla płakałaś ?
-Tak. Bo my…- nie wiedziałam jak mam jej to powiedzieć.- Bo
my się przeprowadzamy…
-Ale jak to? Gdzie? Kiedy? Dlaczego? –Sara zadawała bardzo
dużo pytań..
-Wyprowadzamy się w
sobotę. Od mojej babci do kanady. Bo moja mama nie chce jej zostawić samej. Wytłumaczyłam
wszystko przyjaciółce.
-Rozumiem moi rodzice pewnie zrobili by to samo, ale
wszystko się ułoży.
-Mam nadzieję.-. Sara było wydać że nad czymś myśli.
-Gzie ty powiedziałaś że się wyprowadzacie? Do jakiej miejscowości
?-zapytała
-Do Stratford a co ?-zdziwiłam się.
-To właśnie nie stamtąd pochodzi Justin Bieber?
-Noo chyba tak. Ale przecież on jest wielką gwiazdą. Więc jest
mała szansa że go spotkam.
***
Następnego dnia w szkole był tylko krótki apel w szkole i
rozdanie świadectw. Wiec koło godziny 11:00 byłam już w domu.
Zaczęłam pakować wszystkie moje rzeczy, ponieważ jutro wieczorem
mieliśmy już samolot do Kanady.
Gdy miałam wszystko spakowane zadzwoniłam do Sary czy może
do mnie przyjść.
Ona była u mnie za 10 min, bo mieszkała niedaleko.
-Siemka- przywitała się gdy weszła do mojego pokoju
-Hej, chciałam się z Tobą pożegnać bo nie wiem czy przyjadę
jeszcze do polski kiedyś.
-Mam nadzieję że na wakacje do mnie przyjedziesz?
-Jeśli się mama zgodzi.
-Ale jak by się nie zgodziła to chcę żebyś wiedziała że
jesteś moją najlepsza przyjaciółką.
-Ty też i nigdy o tobie nie zapomnę.-. rozmawiałyśmy jeszcze
tak chyba z 2 godziny. Zrobiło się późno i Sara
musiała iść do domu. Pożegnałyśmy się a ja zostałam sama.
Miałam spędzić ostatnią noc w moim pokoju. Ale w głębi serca
cieszyłam się że się wyprowadzam do babci.
Wzięłam prysznic, ubrałam moją ulubioną piżamę. Położyłam się
do łóżka i zasnęłam.
Miałam bardzo dziwny sen. Śniła mi
się plaża, zachód słońca. Na brzegu morza stał chłopak. Wydawał się bardzo
znajomy. Ale nie byłam pewna kto to jest.
__________________________________________
__________________________________________
CZYTASZ= KOMENTUJESZ ;D
Hmmmm zapowiada się fajnie i czekam na następne rozdziały ;D
OdpowiedzUsuńBoski blog <333
http://loveit666.blogspot.com/
Masz wspaniały blog ! No i oczywiście czekam na 3. wkręciłam się ^^
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie
Liczę na revv.
gumi-guumi.blogspot.com
Zapowiada sie fajnie ;)
OdpowiedzUsuń